




Są trzy poziomy świadomości przyrodniczej:
Pierwszy – kiedy człowiek nie ma świadomości i po prostu zanieczyszcza przyrodę.
Drugi – kiedy jest neutralny: zabiera swoje śmieci i zostawia miejsce takim, jakie zastał.
Trzeci – najwyższy. To poziom działania regeneratywnego – moment, kiedy zostawiamy przyrodę w lepszym stanie niż ją zastaliśmy.
I właśnie do tej trzeciej grupy należy wielu packrafterów. Podczas swoich wypraw zbierają śmieci pozostawione przez innych. Często po prostu przy okazji , płynąc rzeką, zatrzymując się na brzegu, widząc coś, czego nikt wcześniej nie podniósł.
Małe rzeczy: jedna butelka, jedna puszka, jedna reklamówka. Ale kiedy robi to kilkanaście tysięcy osób w różnych miejscach Polski, rzeki naprawdę stają się czystsze. Trudno w to uwierzyć, ale polska społeczność packraftowa należy do największych na świecie! I wszyscy potem to czujemy, kiedy płyniemy przez te miejsca: cisza, ptaki, czysta woda i dzika przyroda. Przekłada się to również na osoby, które nie pływają, ponieważ woda w ich kranach zawiera mniej mikroplastiku. Dlatego ogromne dzięki dla wszystkich, którzy wzięli udział w konkursie #brudnarobota.
Nagrody oczywiście lecą do Was, ale tak naprawdę wygrała przyroda.
Poznajcie prawdziwych bohaterów i zwycięzców I edycji konkursu #brudnarobota.
Szykujcie już worki na drugą edycję konkursu!
🏆 1 Miejsce: Katarzyna Stan
Nagroda Podłoga do packrafta plus dodatkowo Bowbag XXL dla drugiej osoby w drużynie 🙂 plus niespodzianka. Tutaj nie było żadnych wątpliwości – prawdziwa petarda!


































🏆 2 Miejsce: Grzegorz Lis.
Nagroda Podłoga do packrafta plus dodatkowa nagroda Bowbag XXL dla drugiej osoby w drużynie na różne drobiazgi 🙂




🏆 3 Miejsce: Kamil Mielczarski. Nagroda: podłoga do packrafta.




🏆 Wyróżnienie: Liliana Trzpil.
Nagroda: Bowbag XXL



Na koniec chciałbym powiedzieć jeszcze jedną rzecz. Wiem, że wielu z nas, podobnie jak bohaterowie wymienieni powyżej, zbiera śmieci po prostu przy okazji, bez konkursów, bez nagród i bez rozgłosu. Tak po prostu.
I nie chodzi o to, żeby podczas każdego spływu zamieniać się w ekipę sprzątającą. Przecież pływamy też po to, żeby cieszyć się rzeką, ciszą i przygodą.
Ale można zrobić jeden prosty krok.
Podnieść jedną butelkę.
Zabrać jedną puszkę.
Posprzątać miejsce startu albo metę spływu.
Mała rzecz. Kilka sekund.
A kiedy robi to tysiące ludzi na setkach rzek w całej Polsce – zmienia się naprawdę dużo.
I właśnie na tym polega siła naszej packraftowej społeczności.
Do zobaczenia na szlaku!
Daniel
12 marca 2026 rok
Akcja zbierania śmieci trwa przez cały rok. Poniżej kilka zdjęć od naszego kolegi Krzysztofa Spychalskiego, który 12 marca 2026 roku, sprzątając nad Jeziorem Kórnickim, natrafił na pozostawione opakowania po zanętach oraz puszki po kukurydzy.
Nie chcemy piętnować wędkarzy, bo większość kocha przyrodę i podobnie jak my, packraftowcy, odnajduje odpoczynek nad wodą. Ale jak w każdej grupie, zdarzają się czarne owce. W odpowiedzialnym wędkarstwie, opartym na etyce i szacunku do natury, nie ma miejsca na pozostawianie śmieci.







