Packraft – sklep i wypożyczalnia. BUSHraft.

Kaczawą do Odry przy Rezerwacie Łęg Korea

Startuję z Prochowic. Kaczawa na tym odcinku jest dość spokojna – miejscami niemal stoi w miejscu, ale gdy tylko dołącza do niej odnoga, która rozdziela się wcześniej przed miastem, wszystko się zmienia. Nurt przyspiesza, rzeka się oczyszcza, pojawiają się bystrza i mały wodospad, który udaje się spłynąć.

Niestety, rzeka ma tutaj jeszcze sporo śmieci po ostatniej powodzi i jest uregulowana.

Tuż przed ujściem do Odry robi się ciekawiej – przepływam obok rezerwatu Łęg Korea. Chronione są tu łęgi olchowo-wierzbowe – idealne miejsce dla ptaków i ssaków, które unikają ludzi. Widać też stare drzewa, trochę mokradeł i wysepki, które przy wyższym stanie wody pewnie znikają bez śladu.

Wpływam na Odrę – i tu robi się nagle bardzo szeroko i bardzo zielono. Rzeka jest tu zdecydowanie szybsza niż Kaczawa, a przy tym oferuje świetne widoki: piaszczyste plaże, dzikie brzegi bez zabudowań, pełen chill.

Dopływam do Przystani – tutaj kończę etap wodny. Pakuję packrafta i ruszam pieszo czerwonym szlakiem. Plan: wrócić do punktu startu Rowerowym Szlakiem Odry. Po drodze przystanek na hamak i ciepły posiłek.

W dalszej dodze niespodzianka – ciek Boberek wylał, a most, który miał być, po prostu… go nie ma. Zaczyna padać deszcz, więc nie chcę tracić czasu na ponowne rozkładanie packrafta. Decyduję się wrócić fragmentem drogi 292 – na szczęście prawie bez ruchu.

Potem odbijam w stronę szlaku rowerowego, poprowadzonego po dawnych torach. Tam już jest nowy most nad Boberkiem.

Wychodzi łącznie około 10 km packraftem i 9 km pieszo.





Koszyk zamknij