



















Osa i Gardęga to kultowe rzeki zwałkowe, uznawane za jedne z najtrudniejszych i najbardziej malowniczych w Polsce.
Pokonaliśmy je w mocnym, świetnie zgranym zespole w ciągu jednego dnia, co było wyzwaniem zarówno technicznym, jak i fizycznym, ponieważ oprócz samego spływu i niekończących się zwałek przeszliśmy kilkanaście kilometrów z packraftami w plecakach i na plecach 🙂
Spływ Osą od Słupskiego Młyna do ujścia Gardęgi to około 10 km. Odcinek wydaje się krótszy, ale liczne zwałki znacznie go wydłużają.
Z miejscowości Rogóżno przeszliśmy kilka kilometrów w górę Gardęgi i spłynęliśmy jej najładniejszy fragment – przez ogromny, głęboki wąwóz, który robi spektakularne wrażenie.
Powrót żółtym szlakiem do Słupskiego Młyna to około 9 km. Cała przygoda zajęła około 9 godzin.
Obie rzeki naturalnie meandrują w głębokich wąwozach, ale to Gardęga była ukoronowaniem naszej przygody. Zgodnie stwierdziliśmy, że na Gardęgę musimy wrócić i spłynąć cały przełomowy odcinek.
