





Rzeka Rurzyca ma swój początek w niezwykłym miejscu – w Rezerwacie Diabli Skok. To teren objęty ochroną od kilkudziesięciu lat. Mamy tutaj wygodny dojazd i niewielki, leśny parking. Przez rezerwat prowadzi żółty szlak. Dość zaniedbany, z połamanymi kładkami nad źródliskami, ale właśnie to nadaje temu miejscu wyjątkowego charakteru. Na wodę wszedłem na Jeziorze Małe Krępsko, po około kilometrze trekkingu. Samo wejście było wymagające – grząski, podmokły teren. Stamtąd podpłynąłem pod źródła, na granicę rezerwatu, w miejsce, gdzie Rurzyca bierze swój pierwszy oddech. Dalej rzeka prowadziła mnie już w dół, wąskimi przesmykami i przez jeziora. Co zaskakujące: wszystko było spławne, bez ani jednej przenoski. Z rzeki i jezior możemy wyjść w dowolnym momencie na lewą stronę i żółty szlak, który cały czas biegnie przy wodzie, doprowadzi nas z powrotem do parkingu. Przez cały spływ towarzyszyła mi absolutna cisza. Nie spotkałem nikogo – ani w rezerwacie, ani na rzece, ani na jeziorach. To było piękne, głębokie doświadczenie. Z całego serca polecam!
